czwartek, 19 lutego 2015

6. Figurkowy karnawał blogowy

Gospodarz lutowego Karnawału, Anolecrab, autor bloga Krypta Królów, zaproponował temat Samotnych Głów.
Na początku dla zainteresowanych link do podsumowania poprzednich edycji.


Czytając temat obecnej edycji, wiedziałem, że na pewno nie wybiorę żadnej zielonej mordy, nie żebym ich nie posiadał, jednakże chciałem wziąć coś większego, coś co wielkością zrekompensuje mój brak talentu i pewnej ręki i tak mój wybór padł na łeb ognistego feniksa.
 Zacząłem od sklejenia go, następnie piłowałem nadlewki i inne przeszkadzajki. Szczeliny, które pozostały były na tyle małe, że postanowiłem je zasklepić używając płynnego GS-u.



Zazwyczaj używam podkładu w sprayu, ale na jeden łeb nie chciała mi się schodzić do garażu, więc podkład nakładałem pędzlem.
Potem nałożyłem farbę podstawową Blood Red

Stary wash Devlan Mud na całość z pominięciem okolic dzioba i oczu

W trakcie malowania zapędziłem się i zapomniałem o robieniu zdjęć. I tak pstryknąłem efekt niemal końcowy, na który składało się pokrycie dzioba Iyanden Darksun, a potem Reikland Fleshshade i Undercoat Black w dziurki. Górne płomienie pokryłem rozwodnioną warstwą SunBurst Yellow i Troll Slayer Orange. Aby osiągnąć efekt blasku ( ktore na zdjęciu jest niemal niewidoczny :P ) pokryłem cienką warstwą Blood for the Bloog God  



Efekt końcowy:










2 komentarze:

  1. No i pierwsza klasa. Super łeb ! Ciekawe zastosowanie Blood for Blood God. Nie lepiej lakierkiem by było ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i by było lepiej. Nie wiem :P Nigdy nie używałem...

      Usuń